Lokalizacja: Strona główna >> 90 rocznica Traktatu Wersalskiego >> Historia >> Wersal
Wersal
Pierwsze posiedzenie konferencji pokojowej z udziałem niemieckiej delegacji ,odbyło się 7 maja w Wersalu i było ono bardzo krótkie, gdyż jedynym jego punktem było zapoznanie pełnomocników niemieckich z gotowym już tekstem traktatu. Drugie posiedzenie miało być już zarazem ostatnim, gdyż na nim pokój miał być ostatecznie podpisany. Posiedzenie otwarł Clemenceau krótką mową. Odpowiedział mu szef delegacji niemieckiej twierdząc, że nie tylko Niemcy ponoszą odpowiedzialność za wojnę, ale przede wszystkim zwycięskie mocarstwa. Po posiedzeniu delegaci niemieccy zabrali tekst traktatu do hotelu by się z nim zapoznać. Traktat zawierał łącznie 440 paragrafów, a choć Niemcy oczekiwali ciężkich warunków, nie przypuszczali jednak, ze będą tak surowe. Niemcy ogłosili że jest to w istocie wyrok śmierci dla ich kraju i że tak haniebnych warunków nie podyktowano od czasów gdy Rzymianie, po zwycięskiej wojnie punickiej, podyktowali pokój pokonanej Kartaginie.
Lecz Niemcy nie miały wyboru, gdyż nie mogły ponownie podjąć walki zbrojnej i przeciwstawić się narzuconym im warunkom. Brockdorff-Raltzau protestował przekazując Clemenceau Ostatecznie niemiecka delegacja uzyskała pewne ustępstwa zwycięzców, lecz nie na zachodzie - a na wschodzie, - kosztem Polski. Poprawiono pierwotnie projektowane granice na rzecz Niemiec, a w niektórych krajach, które miały pierwotnie przypaść Polsce, zgodnie z tzw. "linią Dmowskiego" miał się odbyć plebiscyt.
Postanowiono również że na tych terytoriach niemieckich które miały przypaść Polsce, Czechosłowacji i Danii, mienie obywateli niemieckich nie może podlegać konfiskacie. Teraz problemem była ratyfikacja Traktatu Wersalskiego przez niemiecki Parlament.
Stronnictwa, współtworzące rząd socjaldemokraci i chrześcijańsko-demokratyczne centrum, były zdecydowane traktat należy podpisać skoro nie ma innego wyjścia. Z kolei przeciwne podpisaniu traktatu były obie skrajne partie: Prawica by móc przedstawić się społeczeństwu jako bezkompromisowy obrońca granic niemieckich; z kolei komuniści,
chcąc przysporzyć najwięcej kłopotów rządowi.
Jednak Marszałek Hindenburg zapytany czy można dalej wojnę prowadzić, odpowiedział że można ale z Polską a nie z całą koalicją. Brockdrff-Rantzau w tej sytuacji zrezygnował z przewodniczenia niemieckiej delegacji, zaś Scheidemann - pierwszy premier Republiki Niemieckiej podał się do dymisji, nie chcąc brać odpowiedzialności za ewentualne podpisanie traktatu.